Z pozoru zrozumienie działania przerzutek rowerowych jest całkiem proste. Naciskamy dźwignię w jedną stronę, aby ułatwić pedałowanie, a w drugą, aby jechać szybciej. Jednak wybór odpowiednich przełożeń do zamontowania w rowerze może być znacznie trudniejszy. Większość z rowerzystów po prostu jeździ na przerzutkach, które zostały dostarczone wraz z rowerem, ale jeśli nie pomyślimy o ich wymianie w różnych sytuacjach, możemy doprowadzić do sytuacji, w której sytuacja stanie się dużo trudniejsza niż powinna.
Przełożenia, których chcesz użyć na pagórkowatych terenach podgórskich, są inne niż te, których użyjesz do jazdy miejskiej. To, że w 90% poruszasz się po płaskim terenie, nie oznacza, że na weekend w niewysokich górach, masz kupować nowy rower. Poza tym, miasto również nie ma idealnie płaskich dróg. Czasem zdarzy się jakieś wzniesienie, spadzista ulica. Wtedy nawet rower miejski (ale z przerzutkami) sobie poradzi. Rower miejski z przerzutkami pomoże wybrać pracownik dobrego sklepu rowerowego np. Atom Bike: https://atombike.pl/rowery/rowery-miejskie/.
Jak działają przerzutki w rowerze?
Jazda na rowerze miejskim z przerzutkami może być dość trudnym doświadczeniem. Jednak dzięki praktyce i zrozumieniu ich działania, może stać się naprawdę satysfakcjonującym doświadczeniem. Kiedy naciskasz dźwignię zmiany biegów albo przekręcasz nadgarstek, naprawdę pomocne jest zrozumienie, co tak naprawdę dzieje się z tyłu. Jeśli chcesz, aby było to naprawdę proste, pomyśl o rowerze z wewnętrzną piastą tylną. W takich rowerach łańcuch pracuje tylko na jednej zębatce, a cała zmiana biegów odbywa się w piaście. Dawniej miały one zazwyczaj tylko trzy biegi i można je było znaleźć głównie w rowerach tradycyjnych i damskich. Obecnie dostępne są doskonałe nowoczesne piasty wewnętrzne z 7, 8, a nawet 14 biegami.
Jeśli łańcuch porusza się pomiędzy różnymi zębatkami tylnego koła, mamy do czynienia z systemem przerzutkowym. Co najmniej 90% rowerów, jest w nie wyposażonych. Są one bardziej skomplikowane w obsłudze niż piasta wewnętrzna, ale mają wiele zalet.
Czy rower bez przerzutek w ogóle istnieje?
Niektóre rowery opisane, jako niemające przerzutek mają je ukryte w piaście. To wprowadza użytkownika w błąd. Przerzutki w takim rowerze nie są po prostu widoczne, co może być zaletą. Istnieją jeszcze takie rowery (choć jest ich bardzo mało), które nie mają ani jednej przerzutki. Oczywiście da się na nich jeździć, ale nawet jazda po utwardzonych drogach nie jest w tym przypadku łatwa. Najlepiej w przypadku roweru miejskiego wybrać taki model, który będzie miał, chociaż 3 biegi. To minimalna, ale jednak możliwość regulacji “łatwości pedałowania”.
Choć przerzutki w rowerach miejskich wydają się zbędne, to w praktyce okazuje się, że ich obecność potrafi znacznie podnieść komfort jazdy i zmniejszyć zmęczenie rowerzysty dojeżdżającego codziennie do pracy.

