Współczesny świat jest pełen niepokoju. Często mówi się, że wojna wisi na włosku. Wiadomo, raz jest gorzej, raz lepiej. Nie można uogólniać tej sytuacji, gdyż może ona doprowadzić do wywołania niepotrzebnej paniki wśród społeczeństwa, jak i właścicieli firm. Jak wiadomo wojna na Ukrainie odbija się na gospodarce nie tylko wewnątrz ich kraju, ale wpływa również na inne państwa. Widać to przykładowo w transporcie, gdyż kierowcy dawniej mieli określone trasy, które wiązały się z przejazdem przez tereny, które obecnie są dość ryzykowne i mogą spowodować nie tylko starty finansowe, ale przede wszystkim niepotrzebne narażenie życia i zdrowia kierowcy. Tylko, tak naprawdę, jak przebiega spedycja z Ukrainy do Niemiec? To widzą, już tylko sami zainteresowani. Wiemy, to co przedostanie się do prasy, czy telewizji. Niemcy, jako potęga w Europie na pewno zanotowała spore straty musząc zrezygnować z niektórych tras, które dawniej preferowali. Jednak nie oznacza, że zaprzestali ich całkowicie. Każda firma działa na zasadach, które zezwoliło państwo, ale może stwierdzić, że woli nie ryzykować i szukać innych rozwiązań. Jest to trudna decyzja dla firm transportowych, które muszą zacząć prowadzić trasy w innych, niż zawsze rejonach.
